Mandale – moja droga do spełnienia

“Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” – jest w tym powiedzeniu mądrość, która zainspirowała mnie do poszukiwania własnej drogi rozwoju i spełnienia. Na myśl przychodzą mi rozważania jeszcze z czasów wczesnej młodości, kiedy to zastanawiałem się, co jest w życiu dla mnie najlepsze, co robić a czego nie, a jeśli czegoś nie robić to czy nie robiąc tego tracę? Od najmłodszych lat zajmowałem się uprawianiem sportów. Dylematy mego młodzieńczego umysłu jak na tamten czas były nie małe. Czy trenować pływanie, judo a może karate, który sport będzie dla mnie najlepszy? A może wszystkie te sporty uprawiać równocześnie? W konsekwencji niezdecydowania uprawiałem je wszystkie. Treningi krzyżowały się i zazębiały, a ja nie byłem w stanie wszystkiego naraz objąć choćby ze względów czasowych, nie mówiąc już o wyczerpaniu organizmu spowodowanym brakiem czasu na regenerację i odnowę biologiczną. Podobnie było z nauką języków obcych, chciałem znać ich wiele a tak naprawdę nie opanowałem perfekcyjnie żadnego. Znam ich co prawda kilka, ale w stopniu co najwyżej średnim lub słabym. A życie nie ogranicza się (na szczęście) tylko do sali gimnastycznej i ławki szkolnej. Dziś wiem, że aby być sprawnym fizycznie (kondycja, wytrzymałość, siła) nie mam potrzeby uprawiania wszystkich dyscyplin sportowych. Mogę być sprawny fizycznie uprawiając tylko pływanie lub tylko judo, lub dowolny sport. Po “przepracowaniu” ciała i puszczeniu lęków związanych z niedołęstwem, słabością i kalectwem, nie “zamęczam” swego ciała treningami sięgającymi skrajnego wyczerpania fizycznego....

Read More