„Studiuj prace Harva, jakby od tego zależało twoje

życie… bo finansowo może tak być!”

Anthony Robbins, przedsiębiorca, pisarz i strateg rozwoju osobistego

 

Kilka dni temu uczestniczyłam w seminarium „Umysł Milionera”, którego autorem i prowadzącym jest T Harv Eker – multimilioner, jeden z bardziej znanych mówców motywacyjnych w USA i na świecie. Trzydniowe seminarium prowadzone było po części przez Harva, po części przez zespół złożony z trenerów: Marcusa de Maria i Maca Attrama

Wydarzenie, w którym miało wziąć udział ok. 2000 osób było dla mnie nowością (dostrzegłam w sobie odrobinkę uprzedzenia, wątpliwości – „czy przy tak dużej ilości uczestników wyniosę też coś cennego dla siebie? ”,pojawiła się także druga wątpliwość: „czy nie jestem za stara na udział w takim wydarzeniu”?)

Z należytą uwagą przyjrzałam się sztuczkom, które odgrywał mój panikujący umysł. Przez kilka dni praktykowałam odpowiednie rundki EFT , z czułością przemawiałam do „wewnętrznego dziecka” – wszystko po to, aby różne przerażone części mej osobowości poczuły się na tyle bezpiecznie, aby zaniechać sabotażu .

Jestem ciekawa kto z Was zna to z własnego doświadczenia?. Jakie metody stosujecie, aby „nie dać się” terroryście, który nagle objawia się i zagraża sukcesowi?

Podczas tych trzech dni otrzymałam sporą porcję informacji, przydatnych praktyk, a wszystko w pełnej humoru, przyjaznej atmosferze.

Harv przemawia zwięźle, jasno i na temat. Jest człowiekiem mocno osadzonym w realiach, nie obiecuje niczego „za darmo”, nie mówi, że będzie łatwo i cudownie na początku. Ciągle podkreśla, że przy zastosowaniu strategii, które poleca – w ciągu 3 – 5 lat można osiągnąć znaczny sukces finansowy, który ma być zaczątkiem wolności finansowej . Potrzebny jest czas na wypracowanie nowych nawyków związanych z pieniędzmi, a właściwie z ich zarządzaniem.

Na warsztacie było wiele ćwiczeń w parach i grupach – znamy je z różnych szkoleń rozwoju osobistego, już wiele razy były przez nas wykonywane. Zauważyłam, że przy tak wielkiej fali energii jaka wytwarza się na sali podczas zajęć – stare ćwiczenia nabierają rumieńców i mamy odczucie ich oddziaływania na głębszych poziomach. Radosny, pełen zapału nastrój, który panuje podczas zajęć i jest udziałem, jak się wydaje, większości może być sygnałem dla podświadomości, że zmiana jest możliwa, że to nic poważnego i trudnego.

Głośna muzyka, wspólne śpiewanie i ruch – wszystkie rytuały (przybijanie” piątek” czyli high-five, deklaracje z ręką na sercu, ciągłe okrzyki pobudzające zaangażowanie uczestników, znakomite zresztą – „Tak czy Tak?”, ”Prawda czy Prawda?” – zdają się zachęcać –„tak, to naprawdę dobry początek, tak to wszystko jest możliwe, tak zróbmy to, dokonajmy tego „.

Cały kurs oparty jest na książce autorstwa T Harva Ekera „Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie”. Ktoś mógłby powiedzieć – wystarczy przeczytać książkę i zastosować w praktyce rady i wskazówki. Niektórym to wystarczy, jednak wydaje się, że dla większości, dla umysłów większości ważny jest kontakt z „mistrzem ceremonii”, którym bezsprzecznie jest Harv, oraz pełne zaangażowanie i emocje, które towarzyszą całemu wydarzeniu. Prawdopodobnie tego rodzaju wydarzenia mogą inicjować procesy zmian. Decyzje, co do rozpoczęcia przychodzą łatwiej, a dalsze działania mogą być bardziej skuteczne. Sądzę, że podczas tej konferencji u wielu osób został zapoczątkowany proces zmian związanych z finansami.

Z drugiej strony przyglądając się całości czyli bardziej patrząc oczyma obserwatora niż zaangażowanego uczestnika miałam wrażenie, że istnieje bardzo cienka granica między takimi masowymi wydarzeniami jak Kurs ”Umysł Milionera” lub innmi tego typu warsztatami zrzeszającymi od 1000 – 5000 osób, a militarnymi nazistowskimi czy stalinowskimi manifestacjami – różni je jedynie lub aż INTENCJA, w której są organizowane. To było ciekawe doświadczenie.

Dużo czasu poświęcono na marketing, wręcz agresywną reklamę, ale była to też pouczająca lekcja jak to robić, aby było skutecznie – przepis jest prosty, choć tylko niewielu go wykorzystuje. Precyzyjnie określ grupę docelową, wywołaj odpowiednie emocje u odbiorcy, podgrzej je, dodaj wartościowe bonusy i obniżaj cenę, aż do momentu, kiedy znajdzie się kupiec na towar lub usługę, którą oferujesz. Nie obawiaj się zniecierpliwienia jakie okazuje publika, nie obawiaj się tego, że wychodzą z sali – skoncentruj się na zainteresowanych kupnem, do nich to trafia – to do nich mówisz, to oni są nabywcami. Tak się zadziało. Bardzo dużo osób wychodziło podczas długiej i szczegółowej reklamy kolejnych produktów warsztatowych, ja też wychodziłam. Jednocześnie obserwowałam tłumy osób ustawiających się w kolejkach, aby kupić miejsce na nowym, właśnie reklamowanym warsztacie.

W pewnym momencie poczułam dużą niechęć do marketingu, jaki uprawiali trenerzy, zaczęłam narzekać. Zaraz zbadałam też swoją reakcję. Po bliższym przyjrzeniu się doszłam do wniosku, że dla mnie taki sposób reklamowania byłby w tej chwili niemożliwy. Po części ze względu na konieczność natychmiastowego opuszczenia swojej strefy bezpieczeństwa, a po drugie może dlatego, że nie jestem w 100% przekonana do wartości produktu, który oferuję, może nie w pełni doceniam jaki pozytywny wpływ może on mieć na kupujących.

Harv pokazuje, czym różnią się przeciętni zjadacze chleba od ludzi wolnych finansowo.

Jedyna, a raczej aż jedyna różnica to odmienne postrzeganie otaczającej rzeczywistości. Ci pierwsi skupiają się za zagrożeniach i problemach. Ci drudzy na szansach i skutecznych rozwiązaniach. Słowo chcę osiągnąć swój cel zastępują hasłem „jestem zdeterminowany”, aby go osiągnąć i zrobię wszystko, co należy, aby tak się stało. Pierwsi są skłonni winić cały świat za swoje porażki i marne rezultaty. Ci drudzy biorą odpowiedzialność za swoje życie, a porażki traktują jako kolejne lekcjami, które mają prowadzić do niezależności finansowej.

Konferencję „Umysł Milionera” mogę polecić wszystkim którzy są na drodze do wolności finansowej i i traktują ją poważnie. Seminarium wypełnione jest wiedzą praktyczną, w zasadzie do zastosowania natychmiast, a regularne praktykowanie jej musi przynieść oczekiwane rezultaty (w określonym czasie – nie natychmiast).

Była to wspaniała lekcja ucząca jak zarządzać sobą, swoimi zasobami i finansami, a także jak dzięki nim robić coś wartościowego dla innych, wnosić dodatkową wartość w życie innych. Im większą niezależnością finansową dysponujesz tym większy może być twój wkład w poprawę jakości życia innych, chociażby poprzez sponsorowanie edukacji finansowej, pomoc we wdrażaniu

innowacyjnych technologii i wiele wiele innych.

T Harv Eker powtarzał ciągle (kiedy ktoś spóźnił się, kiedy wychodził w trakcie zajęć, nie był zaangażowany w ćwiczenie itd.) „Jak robisz cokolwiek, tak robisz wszystko”. Kochani na początku może boleć – nie szukaj usprawiedliwień, szkoda czasu – przyjmij do siebie i obserwuj. Rewelacja!!!

Na zakończenie – jedną ze składowych przepisu na Wolność Finansową jest UPROSZCZENIE. Czyż to nie wspaniała wiadomość?. Upraszczaj swój styl życia, a wkrótce będziesz miał więcej czasu i zasobów finansowych na realizowanie wartościowych marzeń.